Od 13 grudnia 2025 r. obowiązuje nowa ustawa o układach zbiorowych pracy i porozumieniach zbiorowych. Przepisy miały uprościć zawieranie układów i zwiększyć elastyczność rokowań zbiorowych. W praktyce pojawiły się jednak wątpliwości dotyczące tego, czy każdy układ zbiorowy pracy musi zawierać postanowienia o wynagrodzeniu.
Niespójność między ustawą a kodeksem pracy
Problem wynika z zestawienia nowych przepisów z kodeksem pracy. Kodeks pracy wskazuje, że warunki wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą ustalają układy zbiorowe pracy. Oznacza to, że wynagrodzenie jest jednym z podstawowych elementów układu.
Nowa ustawa posługuje się jednak szerszym i bardziej elastycznym katalogiem spraw, które mogą być objęte układem zbiorowym. Wśród nich wymienia m.in. czas pracy, organizację pracy, BHP, przeciwdziałanie mobbingowi, godzenie życia zawodowego z prywatnym, zarządzanie wiekiem oraz warunki wynagradzania.
Wątpliwość budzi użycie sformułowania, że układ „może obejmować” warunki wynagradzania. Może to sugerować, że płace są jedynie fakultatywnym elementem układu, podczas gdy z kodeksu pracy wynika, że powinny stanowić jego podstawową część.
Prawnicy wskazują, że układ zbiorowy bez uregulowania zasad wynagradzania może być trudny do pogodzenia z istotą tej instytucji. Jeżeli porozumienie obejmuje wyłącznie inne obszary, np. benefity, organizację pracy albo procedury wewnętrzne, może powstać pytanie, czy nadal jest układem zbiorowym pracy, czy raczej innym porozumieniem zbiorowym.
W praktyce pracodawcy planujący zawarcie układu zbiorowego powinni zadbać o to, aby dokument regulował przynajmniej podstawowe zasady wynagradzania. Pozwoli to ograniczyć ryzyko sporu co do charakteru układu oraz relacji między układem a regulaminem wynagradzania.
„Stabilne fundamenty prawne dla rozwoju Twojej firmy.”
© 2024 Copyright - Kancelaria Radcy Prawnego Bernadeta Obszańska - All Rights Reserved
Website created by NOVO - Marketing Partner
b.obszanska@krpobszanska.pl
38-400 Krosno, ul. Podkarpacka 26