Kancelaria reprezentuje grupę pielęgniarek w sprawach przeciwko szpitalowi dotyczących nierównego traktowania w zatrudnieniu. Prowadzone sprawy dotyczą pielęgniarek bez wykształcenia magisterskiego i specjalizacji, które otrzymywały niższe wynagrodzenie niż pielęgniarki posiadające tytuł magistra i specjalizację, mimo że w praktyce wykonywały taką samą pracę, w takich samych warunkach i z takim samym zakresem odpowiedzialności.
W prowadzonych przez Kancelarię postępowaniach Sądy obu instancji podzieliły zasadniczą argumentację powódek. Sąd Rejonowy w Krośnie zasądził na rzecz pielęgniarek odszkodowania z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu, a Sąd Okręgowy w Krośnie oddalił apelacje szpitala, uznając wyroki Sądu I instancji za prawidłowe.
Istota sporu
Spór dotyczył sposobu wynagradzania pielęgniarek zatrudnionych w szpitalu. Pracodawca różnicował wynagrodzenia zasadnicze według formalnego poziomu wykształcenia i posiadania specjalizacji. Pielęgniarki z tytułem magistra i specjalizacją otrzymywały wyższe wynagrodzenie zasadnicze niż pielęgniarki bez takich kwalifikacji formalnych.
Powódki wskazywały jednak, że w rzeczywistości wykonywały te same obowiązki co pielęgniarki lepiej wynagradzane. Nie kwestionowały samego znaczenia podnoszenia kwalifikacji zawodowych, lecz podnosiły, że w konkretnych warunkach zatrudnienia wykształcenie magisterskie i specjalizacja nie przekładały się na inny zakres czynności, większą odpowiedzialność, wyższą jakość pracy ani odrębne zadania wykonywane wyłącznie przez pielęgniarki lepiej wynagradzane.
Stan faktyczny ustalony przez sądy
W sprawach prowadzonych przez Kancelarię sądy ustalały, że pielęgniarki pracujące na tych samych oddziałach wykonywały w praktyce tożsame czynności. Do ich obowiązków należały m.in. czynności pielęgnacyjne przy pacjentach, podawanie leków na zlecenie lekarza, wykonywanie procedur związanych z funkcjonowaniem oddziału oraz edukacja pacjentów.
Sądy zwracały uwagę, że poziom wykształcenia nie miał faktycznego znaczenia przy bieżącym przydzielaniu zadań. Nie wykazano, aby istniały czynności zastrzeżone wyłącznie dla pielęgniarek posiadających wykształcenie magisterskie i specjalizację. Pielęgniarki wzajemnie się zastępowały, a obsada dyżurów potwierdzała, że każda pielęgniarka musiała być zdolna do wykonywania pełnego zakresu zadań przypisanych do danego oddziału.
Istotne znaczenie miały również ustalenia dotyczące jakości pracy. Z zeznań świadków, w tym osób nadzorujących pracę pielęgniarek, wynikało, że jakość pracy powódek nie odbiegała od jakości pracy pielęgniarek posiadających wyższe kwalifikacje formalne. Sądy podkreślały, że różnice w wykształceniu nie przekładały się na różnice w sposobie wykonywania pracy, zakresie odpowiedzialności ani efektywności pracy.
Argumentacja szpitala
Szpital w toku postępowań powoływał się przede wszystkim na ustawę z 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Argumentował, że wynagrodzenia pielęgniarek zostały ustalone zgodnie z ustawowymi grupami zaszeregowania, które odwołują się do kwalifikacji zawodowych, w tym wykształcenia i specjalizacji.
Pracodawca podnosił również, że wyższe kwalifikacje powinny znajdować odzwierciedlenie w wynagrodzeniu, a pielęgniarki posiadające tytuł magistra i specjalizację mają szerszy zakres czynności. W części spraw wskazywał także na pozytywne wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.
Sądy nie podzieliły tej argumentacji w zakresie, w jakim miała ona usprawiedliwiać niższe wynagrodzenie pielęgniarek wykonujących w praktyce tę samą pracę.
Argumentacja Sądu I instancji
Sąd Rejonowy w swoich orzeczeniach przyjął, że podstawowe znaczenie mają przepisy Kodeksu pracy dotyczące równego traktowania w zatrudnieniu, w szczególności art. 11² k.p., art. 18³c k.p. oraz art. 18³d k.p.
Zgodnie z art. 18³c k.p. pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Wynagrodzenie obejmuje przy tym wszystkie jego składniki, bez względu na nazwę i charakter. Pracami o jednakowej wartości są natomiast prace wymagające porównywalnych kwalifikacji zawodowych, odpowiedzialności i wysiłku.
Sąd I instancji podkreślał, że pojęcie „jednakowej pracy” należy oceniać przez pryzmat pracy faktycznie wykonywanej, a nie wyłącznie przez pryzmat formalnego zakresu czynności, nazwy stanowiska albo potencjalnych uprawnień związanych z wyższym wykształceniem.
Innymi słowy: znaczenie ma nie to, jakie kwalifikacje pracownik posiada abstrakcyjnie, lecz to, czy kwalifikacje te są rzeczywiście wymagane i wykorzystywane przy wykonywaniu pracy na konkretnym stanowisku.
Sąd Rejonowy wskazywał, że ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego w podmiotach leczniczych określa minimalny poziom wynagrodzenia, poniżej którego pracodawca nie może zejść. Nie oznacza to jednak, że ustawa ta uchyla zasady wynikające z Kodeksu pracy, w tym zasadę jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę.
W konsekwencji Sąd I instancji uznał, że jeżeli pielęgniarki bez wykształcenia magisterskiego i specjalizacji wykonywały tę samą pracę co pielęgniarki z tytułem magistra i specjalizacją, to samo formalne kryterium wykształcenia nie mogło uzasadniać niższego wynagrodzenia.
Argumentacja Sądu II instancji
Sąd Okręgowy podzielił ustalenia i ocenę prawną Sądu I instancji. W uzasadnieniach rozstrzygnięć wskazywał, że spór ma przede wszystkim charakter prawny i dotyczy wykładni ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego w podmiotach leczniczych.
Kluczowe było rozstrzygnięcie, czy ustawa ta pozwala na różnicowanie wynagrodzeń pielęgniarek wyłącznie według formalnie posiadanych kwalifikacji, w oderwaniu od faktycznie wykonywanych czynności. Sąd Okręgowy uznał, że nie.
Sąd II instancji zaakcentował, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia nie wyłącza ogólnych przepisów Kodeksu pracy dotyczących wynagradzania. Wynagrodzenie konkretnego pracownika powinno odpowiadać nie tylko kwalifikacjom, lecz także rodzajowi wykonywanej pracy, kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, ilości i jakości świadczonej pracy oraz zasadom równego traktowania.
Sąd Okręgowy wskazał również, że przepisy nie wymagają od szpitali wynagradzania pielęgniarek wyłącznie według posiadanego wykształcenia. Znaczenie ma także zajmowane stanowisko oraz rzeczywisty zakres obowiązków. Wyższe kwalifikacje mogą uzasadniać wyższe wynagrodzenie wtedy, gdy są wymagane na danym stanowisku i przekładają się na realnie odmienny zakres pracy, odpowiedzialności lub jakość świadczonej pracy.
W prowadzonych sprawach sądy przyjmowały jednak, że takiego przełożenia nie wykazano.
Dlaczego samo wykształcenie nie wystarczyło?
Sądy nie zakwestionowały wartości wykształcenia magisterskiego ani specjalizacji jako takich. Istotą rozstrzygnięć było co innego: samo posiadanie wyższych kwalifikacji formalnych nie może automatycznie uzasadniać wyższego wynagrodzenia, jeżeli w praktyce pracownicy wykonują tę samą pracę.
W sprawach prowadzonych przez Kancelarię kluczowe było ustalenie, że:
pielęgniarki wykonywały takie same czynności,
pracowały w tych samych warunkach organizacyjnych,
ponosiły porównywalną odpowiedzialność,
jakość ich pracy była taka sama,
nie było czynności zastrzeżonych wyłącznie dla pielęgniarek z tytułem magistra i specjalizacją,
formalne różnice w kwalifikacjach nie przekładały się na realne różnice w pracy.
W takiej sytuacji różnicowanie wynagrodzenia wyłącznie z powodu braku tytułu magistra i specjalizacji zostało uznane za naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu.
Odszkodowanie dla pielęgniarek
Sądy przyjmowały, że naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu uzasadnia zasądzenie odszkodowania na podstawie art. 18³d k.p.
Wysokość odszkodowania była odnoszona do różnicy pomiędzy wynagrodzeniem faktycznie wypłacanym pielęgniarkom a wynagrodzeniem, jakie otrzymywały pielęgniarki z wykształceniem magisterskim i specjalizacją wykonujące tę samą pracę. Taki sposób wyliczenia rekompensował uszczerbek majątkowy powstały wskutek wypłacania niższego wynagrodzenia.
Znaczenie orzeczeń dla pielęgniarek
Orzeczenia wydawane w sprawach prowadzonych przez Kancelarię mają istotne znaczenie dla pielęgniarek, które przez lata wykonywały tę samą pracę co koleżanki zaszeregowane do wyższych grup płacowych, ale otrzymywały niższe wynagrodzenie wyłącznie z powodu braku wykształcenia magisterskiego lub specjalizacji.
Rozstrzygnięcia te potwierdzają, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w podmiotach leczniczych nie może być interpretowana w oderwaniu od Kodeksu pracy. Pracodawca, kształtując wynagrodzenia, musi uwzględniać nie tylko formalne kwalifikacje, ale również rzeczywisty zakres obowiązków, odpowiedzialność, warunki pracy oraz jakość świadczonej pracy.
Podsumowanie
Sądy obu instancji w sprawach prowadzonych przez Kancelarię potwierdziły, że pielęgniarki wykonujące tę samą pracę, w takich samych warunkach i z taką samą odpowiedzialnością, powinny być traktowane równo także w zakresie wynagrodzenia.
Wykształcenie i specjalizacja mogą mieć znaczenie płacowe, ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście przekładają się na odmienny zakres obowiązków, większą odpowiedzialność, wyższy poziom samodzielności albo inną jakość pracy. Jeżeli jednak w praktyce pielęgniarki wykonują te same czynności, sam formalny poziom wykształcenia nie może być wystarczającym uzasadnieniem dla niższego wynagrodzenia.
Ta sama praca, ta sama odpowiedzialność i ta sama jakość pracy powinny oznaczać równe traktowanie — również w wynagrodzeniu.
autor: radca prawny Bernadeta Obszańska
„Stabilne fundamenty prawne dla rozwoju Twojej firmy.”
© 2024 Copyright - Kancelaria Radcy Prawnego Bernadeta Obszańska - All Rights Reserved
Website created by NOVO - Marketing Partner
b.obszanska@krpobszanska.pl
38-400 Krosno, ul. Podkarpacka 26